„Ukryj post”, „Przestań obserwować użytkownika: …” – jak zachować zdrowie psychiczne scrollując Fejsa?

Dobra, słuchajcie, ja już serio nie mogę zdzierżyć kilku rzeczy. Fake newsów, źródeł z dupy (naprawdę ktoś udostępnia info z Superexpressu, ludzie, serio?!), szukania afery i cholera wie czego. Ja bym chciała tylko zadać na początku jedno pytanie: dlaczego ludzie nie mogą po prostu uwierzyć, że OT – WZIĄŁ SIĘ POJAWIŁ TAKI SOBIE WIRUS. Normalnie, rozumiecie? Jest wirus i on się przenosi MIĘDZY LUDŹMI. Nie lata w powietrzu atakując wszystkich, nie rzuca bomb, nie urywa nóg. Nie zrzucił go Osama bin Laden, nikt nie chce odmłodzić świata i cokolwiek jeszcze mogliście przeczytać, choć szczerze mówiąc nawet nie do końca wiem, jakie fake newsy sobie krążą po sieci. A to dlatego właśnie, że opcje z tytułu stosuję od dawna i Wam polecam to samo. Poniżej wrzucam poradnik, jak zachować zdrowie psychiczne scrollując Fejsa 🙂 A przecież ostatnio robimy tego sporo, bo mamy dużo czasu na kwarantannie i #zostajemywdomu, rajt?

„Ukryj wszystkie posty”

Umówmy się – jest sobie taka oficjalna strona: https://www.gov.pl/web/koronawirus i na niej jest naprawdę prawie wszystko, czego potrzeba Wam do szczęścia. Nie nowych, szokujących doniesień, ale FAKTÓW i POTWIERDZONYCH BADANIAMI INFORMACJI. No dobra, strona, stroną, ale życie na Fejsie nadal się toczy. Skąd mamy wiedzieć, co czytać, a co nie? PS Właśnie zaczęłam żałować, że nie robiłam screenów szitu, jaki mi się wyświetlał, zanim go pochowałam, ale trudno, będzie na sucho.

  • Jeśli post zaczyna się słowami „Tego nie zobaczysz w telewizji!” – i udostępnia to jakaś strona (a Wam na tablicy wyświetla się, bo znajomy skomentował), nie dajcie się zmanipulować. Zostawcie swoją ciekawość i skłonność do szukania źródeł paniki za drzwiami i klikajcie od razu „Ukryj post” (trzy kropki po prawej stronie każdego posta), żeby Was już nie korciło. Jeśli nigdy wcześniej podobne źródło nie wyświetlało się Wam na tablicy, klikajcie od razu „Ukryj wszystkie posty”. Prawdopodobnie jest to jakieś gówno, które żeruje na obecnej sytuacji i wrzuca clickbaitowe tytuły. ALE WY JESTEŚCIE SILNIEJSI 😀 Macie swoje oficjalne źródło informacji i nie potrzebujecie widzieć tego, czego nie zobaczycie w telewizji, prawda?
  • „Zobacz, jak wygląda na prawdę…” – błąd celowy, bo sorry… Jeśli źródło informacji, które właśnie pojawiło się Wam na tablicy, robi błędy ortograficzne, to co to jest za źródło? Serio, nawet jeśli są to jakieś SPEKTAKULARNE BADANIA, to nikt oficjalnie nie poda do wiadomości wypocin typa, który jest na bakier z wiedzą z podstawówki. Poza tym, dlaczego ufacie, że jakiś tajny ktoś, kogo widzicie pierwszy raz na oczy, powie Wam, jak jest NAPRAWDĘ? Skąd ta pewność, że ta osoba nie robi Was w konia? Bo jest napisane, że to lekarz? Pfff, też się mogę podpisać jako lekarz i oznajmić, że wyleczyłam świerzb jedzeniem codziennie dwóch Snickersów. Sprawdzaliście, co to za lekarz? Jakie ma dokonania w swoim dorobku, gdzie studiował, co bada? NIE?! To po cóż moi drodzy w ogóle zajmujecie sobie nim czas? No, nie ma co – „Ukryj post” -> „Ukryj wszystkie posty” i pozamiatane.
  • „Szokujące wideo!” – po co, po co, po co, po co. No zastanówcie się chwilę – po co macie obejrzeć to szokujące wideo? Znowu to samo pytanie – jaką macie pewność, że to wideo jest prawdziwe? Że nagrana sytuacja jest aktualna? Że ktoś nie zmanipulował sobie rzeczywistości, żeby pokazać ją po swojemu, zdobyć kliknięcia, udostępnienia i cieszyć się, jaki to świetny SZOKUJĄCY filmik nagrał? Ano właśnie, nie macie takiej pewności. Z tego samego powodu radzę nie marnować czasu, a szokujący filmik możecie odpalić sobie na YouTubie, wpisując np.: „kompilacja najlepszych goli”, „Polska – Norwegia MŚ 2009” albo „Edyta Górniak To Nie Ja Live Top Trendy 2007”.

„Przestań obserwować użytkownika: …”

To już cięższe działo, bo w końcu niektórych znajomych lubicie i może nawet czasami chcielibyście wiedzieć, co u nich. A tu nagle ziomek wrzuca takie właśnie „SZOKUJĄCE WIDEO” (bo zobaczył u innego kolegi, stwierdził, że skoro szokujące, to musi podzielić się nim ze światem i udostępnił dalej). No i co z nim zrobić? Po pierwsze – nie chcecie widzieć szokującego wideo na swojej tablicy, więc tradycyjnie „Ukryj post” – ale później jest opcja „Przestań obserwować na 30 dni” i „Przestań obserwować użytkownika tego i tego” (w domyśle – na zawsze). Tu już musicie zadecydować sami. W dobie pandemii ja częściej korzystam z pierwszej opcji – sama słucham oficjalnych zaleceń i obecna sytuacja nie spędza mi snu z powiek, ale niestety nie każdy reaguje tak samo. Między innymi oczywiście dlatego, że naoglądał się albo naczytał SZOKUJĄCYCH doniesień, których NIE ZOBACZYCIE W TELEWIZJI i wyobraźnia zaczęła pracować na najwyższych obrotach. Dlatego nie chcę niesprawiedliwie skazywać tej osoby na wieczny ban na tablicy, bo np. wcześniej wrzucała wartościowe posty. I dlatego 30-dniowa (ekhem) kwarantanna będzie odpowiednim środkiem uchronienia się przed rewelacjami, którymi nas teraz raczy.

Czasami można też po prostu stwierdzić: „O matko, a ta/ten jak zwykle…”. To już chyba znaczy, że tych rewelacji było trochę za dużo w ogólnym rozrachunku wielu lat – wtedy śmiało „Przestań obserwować użytkownika” na zawsze. Tę opcję można oczywiście później zmienić, ale śmiem twierdzić, że raczej nie odczujecie żadnych negatywnych skutków odobserwowania takiej osoby :). Oczywiście dany delikwent rozprzestrzeniający fake newsy nie dowie się, że go nie obserwujecie, także każdy martwiący się o reputację „przyjaciela wszystkich ludzi” może odetchnąć ;). Nikt się nie dowie, jacy to niemili jesteście, bo odobserwowaliście fana teorii spiskowych.

Skrój sobie Fejsa na miarę

Internet jest teraz miejscem bardzo ciekawym, bo wyjątkowo jest zbawieniem, ale może też stać się koszmarem. I to od Was zależy, w jakiej wersji będziecie z niego korzystać. Jeżeli jakakolwiek strona sprawia, że:

  • psuje Wam się humor
  • zaczynacie się stresować
  • nie możecie przestać o czymś myśleć
  • zaczynacie się martwić i snuć paniczne myśli

ODOBERWUJCIE JĄ. Tak samo jak macie na Fejsbuku opcję „Lubię to!” tak samo jest i opcja „Nie lubię tego!”. I wyobraźcie sobie teraz, że wbijacie na tablicę, a tam tylko ulubione fanpejdże i niezdominowany przez jeden temat świat. No przecież idealnie, prawda? Zróbcie sobie sami takie środowisko i cieszcie się świetnym samopoczuciem psychicznym i fizycznym, jak ja. Jakaś strona wyświetla Wam się w sponsorowanych, a w ogóle Was nie interesuje albo i wprawia w kiepski nastrój? „Ukryj post” -> „Ukryj wszystkie posty”. Jakiś znajomy uporczywie komentuje strony z tematami, o których nie chcecie czytać? Albo ukrywacie wszystkie posty danej strony albo „Przestań obserwować użytkownika: Pan Mietek” i cyk, porządeczek sam się robi.

Piszę tego posta teraz, bo ten porządeczek jest obecnie naprawdę bardzo potrzebny. I uwierzcie mi, a przecież nie kłamię (haaaa, a co jeśli?!), im szybciej go u siebie zrobicie, tym lepszym samopoczuciem będziecie się cieszyć. Trzymajcie się, spędzajcie przyjemnie czas w domach i myślcie o miłych czasach, które nastaną po tym szalonym okresie. Bo wszystko co złe kiedyś się kończy! 😀

Z uśmiechem na twarzy, uszanowanko,

Jagoda

0 0 vote
Article Rating

Córka Trenera

A dzień dobry, witam i o zdrowie pytam! Jak dobrze, to najważniejsze. A wszystkie mniej ważne rzeczy znajdziesz na tym blogu. Chałupy welcome to!
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments